Stres a zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka

Stres jest nieuniknioną częścią naszego życia. Naturalnym pragnieniem każdego człowieka jest życie w dobrym zdrowiu i samopoczuciu. Tymczasem często jesteśmy poddawani różnego rodzaju stresom. Stresujemy się prawie wszystkim: wydarzeniami na świecie, bezrobociem, korkiem na ulicy, spojrzeniem przełożonego, chorobą czy rozwodem. W rzeczywistości stres towarzyszy człowiekowi od narodzin, aż do śmierci. Stresory stanowią wyzwanie dla naszego organizmu. Reakcje na stres rozwijają potrzebne nam umiejętności, których nie nabylibyśmy, nie będąc do tego zmuszonymi. Stres zaczyna szkodzić w momencie, gdy stanowi zbyt wysokie wyzwanie dla naszych możliwości radzenia sobie w trudnej sytuacji (Carson, Butcher, Mineka, 2005). 

 

Ostry stres może wyrządzić w organizmie wiele szkód, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do poważnej degradacji osobowości i psychiki, a nawet do śmierci (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Lista stresorów jest niesłychanie długa. Możemy wyróżnić stresory działające przez krótki okres (stresory ostre) i przez długi (stresory przewlekłe). Mogą mieć one dodatkowo różny charakter – fizyczny, psychologiczny, społeczny lub mogą stanowić ich kombinację. Stresory fizyczne oddziaływają na wszystkich ludzi w podobny sposób, natomiast psychologiczne czy społeczne są o wiele bardziej subiektywne (Kossylyn, Rosenberg, 2006). Dla jednej osoby np. wystąpienie publiczne jest sytuacją wysoce stresującą, dla innej doskonałą zabawą. Pojawienie się stresu nie jest zatem prostą reakcją na bodziec, jego mechanizm jest znacznie bardziej skomplikowany. Reakcję bodziec-stres zapośredniczają liczne czynniki, wśród których wymienić można osobowość, aktualne samopoczucie, potrzebę kontroli czy też wsparcie społeczne (Myers, 2003).

 

Długotrwały stres sprzyja występowaniu wielu schorzeń fizycznych organizmu. Zwykle zaatakowane zostają najsłabsze narządy. U jednych będą one związane z układem pokarmowym, u innych z oddechowym, a u niektórych negatywnemu oddziaływaniu stresu zostanie poddanych wiele narządów. Zależnie od wieku, płci, dotychczasowych doświadczeń, wychowania, przyjmowanych leków, trybu życia, filozofii życiowej i wielu, wielu innych czynników, jedni mają większą podatność na negatywne skutki stresu, inni mniejszą. Reakcja na stres zależy też od tego, jak widzimy siebie – czy jako bierny obiekt, który podlega działaniu stresu, czy jako aktywny podmiot, który na ten stres odpowiada (Zielińska, 1999).

 

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że przewlekły stres może zabijać. Przyczynia się on do występowania czterech z najczęstszych chorób będących przyczyną śmierci. Należą do nich choroby serca, nowotwory, udar mózgu i przewlekłe choroby płuc (Myers, 2003). Wśród dziesięciu głównych przyczyn tych chorób, oprócz palenia papierosów, braku wysiłku fizycznego czy ignorowania zaleceń lekarzy, wymienia się właśnie stres (Tylka, 2004).

 

Stres znacząco wpływa również na zdrowie psychiczne, jest wymieniany w etiologii takich zaburzeń psychicznych, jak zaburzenia somatoformiczne, dysocjacyjne, odżywiania czy przystosowania (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Niezwykle silny stresor może prowadzić do zaburzenia stresu ostrego czy zespołu stresu pourazowego (Carson, Butcher, Mineka, 2005). W niniejszym artykule skupię się na kilku wybranych negatywnych następstwach stresu dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

 

Stres a choroby serca

 

Stres umieszczany jest przez kardiologów na liście ważnych czynników ryzyka chorób serca, opisywany jest także jako zjawisko wpływające na przebieg procesu terapii (Tylka, 2004). Psychosocjalny stres uważany jest przez wielu autorów za czynnik wyzwalający zaburzenia rytmu pracy serca i przyczynia się do wystąpienia nagłego zgonu sercowego (Ruberman, 1981, za: Tylka, 2004). Wśród innych psychicznych czynników zagrożenia chorobą niedokrwienną serca szeroko wymieniane są w piśmiennictwie takie, jak wzór zachowania, gniew, wrogość, depresja, społeczna izolacja (Tylka, 2004). Choroba wieńcowa lub choroba niedokrwienna serca, jest najczęstszą z chorób serca. U wielu ludzi rozwija się bezobjawowo, a pierwszym momentem uświadomienia jej obecności jest wystąpienie zawału mięśnia sercowego.

 

Kiedy fizjologicznie normalny człowiek jest spokojny, bicie jego serca jest regularne, puls wyrównany, ciśnienie krwi stosunkowo niskie, a trzewia dobrze ukrwione. W przypadku stresu naczynia organów trzewnych kurczą się, zwiększa się ukrwienie mięśni tułowia i kończyn. Wraz z zaciskaniem się naczyń zasilających trzewia, serce musi wzmóc swoja pracę. Przyspiesza się tempo skurczy sercowych, rośnie puls i ciśnienie krwi. Po minionym stresie, ciało powraca do normalnego stanu i ciśnienie krwi spada. Jeśli jednak stan gotowości utrzymuje się, wysokie ciśnienie staje się stanem chronicznym (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Wielu klinicystów i badaczy utrzymuje, że nadciśnienie ma swój początek w biologicznej predyspozycji do wysokiej naczyniowej reaktywności na stres (Carson, Butcher, Mineka, 2005).

 

Choroba niedokrwienna serca jest skutkiem znacznego zwężenia tętnic wieńcowych (poniżej 25% światła) lub ich całkowitego zatkania (zawał), co bardzo utrudnia lub uniemożliwia ukrwienie serca. (Buhl, Brzozowski, 1984). Podwyższone przez stres ciśnienie krwi w połączeniu z powodowanym przez hormony stresowe zwężeniem światła tętnic może prowadzić do miażdżycy, czyli odkładania się złogów na ścianach tętnic (Kalat, 2006). Za każdym razem, gdy stresor wywołuje wzrost ciśnienia krwi, rozgałęzieniu tętnicy grozi uszkodzenie. Hormony wydzielane podczas reakcji na stres powodują skurcz naczyń krwionośnych, co jeszcze podnosi ciśnienie krwi. Z każdym skurczem serca krew uderza o ten sam punkt na ścianie tętnicy, nieznacznie ja uszkadzając. W ten sposób powstają miejsca dla odkładających się złogów cholesterolu. W miarę odkładania się kolejnych złogów, światło tętnicy staje się coraz węższe, aż do całkowitego ich zatkania (Kalat, 2004).

 

W końcu lat 50 – tych XX wieku dwaj kalifornijscy kardiolodzy, Friedman i Rosenman, zwrócili uwagę na to, iż niemal połowa ich pacjentów to osoby charakteryzujące się stylem zachowania, w którym dominuje pośpiech, nadmierna skłonność do rywalizacji, ogromne uwikłanie w pracę zawodową, a towarzyszy temu ich niecierpliwość, irytacja, łatwo ujawniająca się wrogość (Myers, 2003 za: Friedman, Ulmer, 1984). Osoby takie zostały opisane jako tzw. Typ A zachowania (Type A behavior pattern). Liczne studia, długoletnie programy badawcze, w których uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób, wykazały występowanie znaczących związków pomiędzy takim wzorem zachowań a ryzykiem wystąpienia choroby wieńcowej i zawału serca. Osoby należące do typu A więcej palą, mniej śpią i piją więcej napojów kofeinowych. W sytuacjach odprężenia typ A i typ B (przeciwieństwo typu A) reagują jednakowo. Jednak w momencie pojawienia się sytuacji stresowej, osobnik typu A wykazuje silniejsze reakcje fizjologiczne. Wzrasta wówczas wydzielanie hormonów stresowych, tętno i ciśnienie krwi, podczas gdy B jest nadal spokojny (Myers, 2003, za: Lyness, 1993). W połowie lat 80. grupa ekspertów Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego uznała Typ A zachowania za samodzielny czynnik ryzyka występowania chorób serca (Tylka, 2004).

 

Stres a działanie układu immunologicznego

 

Zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania układu immunologicznego mają dwa typy białych ciałek krwi: limfocyty B dojrzewające w szpiku kostnym oraz dojrzewające w grasicy limfocyty T. Jeden z podtypów limfocytów T, zwany limfocytami NK (z ang. natural kilers) posiada zdolność wykrywania i niszczenia uszkodzonych bądź zmutowanych komórek takich jak komórki macierzyste nowotworowe, zanim jeszcze staną się niebezpieczne. Glikokortykoidy wydzielane podczas reakcji stresowej hamują wytwarzanie niektórych limfocytów, w tym limfocytów NK, lub też aktywnie je niszczą. Czyni to organizm bardziej podatnym na infekcje i rozwój nowotworów. Osłabienie układu odpornościowego przez działanie glikokortykoidów prowadzi także do wolniejszego gojenia się ran (Kosslyn, Rosenberg, 2006).

 

Z drugiej strony stres pobudza tez współczulny układ nerwowy oraz oś HPA. Krótkotrwałe pobudzenie obu systemów wzmacnia układ immunologiczny i w konsekwencji pomaga zwalczać wirusy, a nawet nowotwory (Kalat, 2004 za: Benschop i inni, 1995). Szkodliwy jest natomiast długotrwały stres. Utrzymujący się podwyższony poziom kortyzolu kieruje energię w stronę metabolizmu i podniesienia poziomu cukru we krwi, a tym samym w stronę przeciwną do syntezy białek, w tym białek układu immunologicznego (Kalat, 2004).

 

Wyłączenie systemu odpornościowego pod wpływem przewlekłego stresu powoduje groźne i długotrwałe skutki zdrowotne, czyniąc organizm podatnym na choroby spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

 

Stres a rozwój choroby nowotworowej

 

Chociaż sam stres nie może powodować raka, istnieją dowody na to, iż może mieć on wpływ na rozwój pewnych procesów nowotworowych (Kosslyn, Rosenberg, 2006). Badania Sklara i Anismana (1981 w: Myers, 2003) pokazują jak osłabienie systemu immunologicznego wskutek stresu wpływa na rozwój komórek rakowych. W celu zbadania tej zależności badani wszczepiali gryzoniom komórki nowotworowe lub podawali im rakotwórcze substancje. U zwierząt narażonych na niekontrolowany stres, rozmiary obszarów zmienionych rakowo były rozleglejsze i nowotwór rozwijał się szybciej. Badania nad rozwojem nowotworu wskutek stresu prowadzono także na ludziach. Wykazano, że prawdopodobieństwo wystąpienia raka jest większe w ciągu kilkunastu miesięcy po doświadczeniu depresji, bezradności lub żałoby (Myers, 2003, za: Schleifer i In., 1979).

 

Innym sposobem w jaki stres może wpłynąć na rozwój nowotworów, jest rozbudowa naczyń włosowatych zasilających obszary zmienione nowotworowo. Gdy przyczyna stresu ma charakter fizyczny, organizm wytwarza w danej okolicy większą ilość naczyń włosowatych, mających zaopatrywać ją w krew. W przypadku zranienia rozrost sieci naczyń jest korzystny, gdyż przyspiesza gojenie. Jeżeli jednak w organizmie znajduje się guz nowotworowy, reakcja stresowa jedynie ułatwia jego rozrost, zaopatrując go w większą ilość krwi (Kosslyn, Rosenberg, 2006).

 

Stres a podejmowanie zachowań szkodliwych dla zdrowia

 

Stres może wpływać na stan zdrowia również w sposób pośredni. Ludzie próbujący poradzić sobie ze stresorami, mogą podejmować działania autodestrukcyjne, takie jak palenie, przejadanie się lub głodzenie czy naużywanie alkoholu (Kosslyn, Rosenberg, 2006, za: Steptoe i In, 1998). Termin zachowania szkodliwe dla zdrowia odnosi się klasy zachowań, których następstwa mogą być szkodliwe dla zdrowia. Zalicza się do nich: palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, narkotyków, złe odżywianie, brak ćwiczeń fizycznych, podejmowanie ryzykownych zachowań jak współżycie seksualne bez odpowiedniego zabezpieczenia (Kosslyn, Rosenberg, 2006).

 

Stres a zdrowie psychiczne

 

Stres może również wpływać na stan zdrowia psychicznego. Jest wymieniany w etiologii takich zaburzeń psychicznych, jak między innymi, zaburzenia somatoformiczne, dysocjacyjne, odżywiania czy przystosowania (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Niezwykle silny stresor może prowadzić do zaburzenia stresu ostrego czy zespołu stresu pourazowego (Carson, Butcher, Mineka, 2005).

 

Predyspozycję do zaburzeń psychicznych można określić mianem „podatności”. U jej podłoża mogą leżeć różne czynniki biologiczne, osobowościowe, psychospołeczne czy społeczno-kulturowe. Wielu badaczy z zakresu psychopatologii i psychologii klinicznej utrzymuje, że wiele zaburzeń psychicznych rozwija się w wyniku stresora oddziaływującego na osobę z charakterystyczną dla danego zaburzenia podatnością (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Sama podatność jest warunkiem koniecznym, choć niewystarczającym dla wystąpienia zaburzenia. Musi pojawić się czynnik wyzwalający – stresowy, który również jest warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, by wywołać zaburzenie. Model odzwierciedla interakcyjny punkt widzenia i zakłada, że kontakt ze stresującym środowiskiem może wywołać u podatnej jednostki zakłócenie zachowania (Carson, Butcher, Mineka, 2005).

 

Dane epidemiologiczne wskazują, iż początek wielu zaburzeń psychicznych (np. zaburzeń afektywnych, schizofrenii, zespołu stresu pourazowego itd.) lub ich zaostrzeń poprzedzają nierozwiązywalne, często przewlekłe sytuacje stresogenne (Landowski, 2003).

 

Zaburzenie stresu ostrego i zespół stresu pourazowego (PTSD) wywołane są przez niezwykle silny stresor, wyzwalający silny strach. Do stresorów tego rodzaju można zaliczyć sytuacje zagrażające życiu, utratę domu, widok zabitych lub rannych czy też doznanie przemocy fizycznej (Carson, Butcher, Mineka, 2005). Termin „zespół stresu pourazowego” pojawił się na początku lat osiemdziesiątych. Symptomy, jakie opisuje się u pacjentów z tym rozpoznaniem, już dużo wcześniej stały się przedmiotem analizy psychiatrycznej i psychologicznej. Przyjmuję się, że opisywana przez psychoanalityków „nerwica wojenna”, którą rozpoznano u wielu żołnierzy po I wojnie światowej odpowiada objawowo właśnie dzisiejszemu PTSD, zwłaszcza wśród pacjentów, którzy byli weteranami wojny w Wietnamie. Podobne analogie można zauważyć w przypadku badań nad osobami, które przeżyły pobyt w obozie koncentracyjnym. Warto więc zaznaczyć, że to w Europie po raz pierwszy badacze zajmujący się zaburzeniami psychicznymi zwrócili uwagę na to, że silne, traumatyczne przeżycia mogą w pewnym stopniu zaburzyć funkcjonowanie psychiczne człowieka. Kontynuując zainteresowanie tym zagadnieniem członkowie Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego przeszło 20 lat temu zauważyli wśród wspomnianych już weteranów wojny w Wietnamie, trwałe i głębokie zmiany w funkcjonowaniu psychicznym i psychofizycznym. W tym też okresie pojawiły się badania skoncentrowane na rodzaju traumatycznych przeżyć i wynikających z nich konsekwencji psychicznych, ale nie związanych z wojną. Objawy te związane były z przeżytym gwałtem, przemocą wobec dzieci i kobiet. (Lis-Turlejska, 1998, za: Burgess, Holmstrom, 1974).

 

W związku z tym zjawiskiem w psychiatrii i psychologii pojawiła się nowa jednostka nozologiczna – zespół stresu pourazowego, znana w literaturze jako Post-Traumatic Stress Disorder (PTSD).

 

Martyna Stochel

 

<<< powrót